
Amerykańska Jesse Reeves (Jessi Reaves) uważa się za rzeźbiarkę, studiowała malarza, jej charakterystyczne przedmioty to modernistyczne meble, zdeformowane nie do poznania, na którym jednak można usiąść.
Powiązane: Apartament księcia: Iris van Herpen i Esther Stocker w pałacu w Mediolanie
To był Reeves, do którego zwrócił się John Galliano, dyrektor artystyczny Maison Margiela, z propozycją stworzenia scenerii do pokazu kolekcji Maison Margiela SS 2018. I to była prawdziwa sensacja. Rzeźbiarz nie ma precedensów, aby zamówić prace, które stały się częścią kolekcji domów mody.
Powiązane: Martin Margiela: Retrospektywa pierwszego projektanta kulturalnego
John Galliano zobaczył pracę w jej nowojorskim warsztacie i był zszokowany tym, jak jej proces twórczy jest podobny do procesu tworzenia modeli w Maison Margiela. Natychmiast nazwał ją swoją "duchową siostrą". Reeves również intuicyjnie odczuwała bliskość dzieła Johna Galliano - jakiś czas temu w londyńskiej galerii Herald Street wyłożyła krzesło obite tkaniną, które skopiowało materiał jednej z sukni Galliano wykonanych dla Diora.

Wystawiając przedmioty na pokazy mody, Jesse Reeves urozmaicił słynne ikony projektowania XX wieku: fotel Marcela Breuera Cesca i stolik kawowy Isamu Noguchi. Przekształciła idee Breuera i Noguchi w mozaiki wysp wykonanych z winylu, poliestru, skóry i lnu. Przekształcające się sofy zyskują prawdziwe światło tylko podczas zbezczeszczenia w świetle reflektorów. Zasadniczo nie należy polubić krzeseł i ławek, ale warto na nie patrzeć.



Jesse Reeves z Oregonu, ale od dawna mieszka i pracuje w Nowym Jorku. Studiowała w Rhode Island School of Design, gdzie specjalizowała się w malarstwie. Jako studentka zdobyła upodobanie do techniki mieszanej i niekompletności estetycznej. Reeves uwielbia, gdy konstrukcja wystaje z jej rzeźb, wie dużo o podartych krawędziach i utwardzanej piance.

Technika Reeves jest prosta i powtarza się prawie we wszystkich rzeczach. Najważniejszą rzeczą jest tkanina, jest rozciągnięta na miękkiej poduszce z pianki, poduszka jest przymocowana do drewnianej konstrukcji. Cała konstrukcja jest zwykle nakryta tektilem, niczym manekin w fikcyjny sposób projektowania ubrań.
Eksperci zauważyli, że najbardziej opłacalnym widokiem wszystkich jej mebli jest, jeśli wyglądasz trochę niżej: tak redaktorzy mody i kupujący widzą modele na wybiegu podczas zbezczeszczenia. Często rozdrabnia tkaniny tapicerskie i smakołyki za pomocą rozmazywania farby akrylowej. "Malowanie mebla to najłatwiejszy sposób na jego zmianę, nie do poznania" - mówi Jesse Reeves. I chętnie korzysta z tej techniki.

Prace rzeźbiarza zaczęły pokazywać nowojorską właścicielkę galerii Bridget Donahue. Do czasu otwarcia pierwszej wystawy Reeves miał już dość rzeźbiarskich mebli, aby wypełnić galerię o powierzchni 800 metrów kwadratowych. metrów Wcześniej Reeves brała udział głównie w wystawach zbiorowych, w których jej opusy zawsze przyciągały uwagę publiczności. Tworzenie mebli rzeźbiarskich nie jest trudne, przyznaje Jesse Reeves. "Kamerton, prototyp wszelkich form i proporcji, nadal jest ludzkim ciałem".

Jesse Reeves w zasadzie wykonuje rzeźby przypominające meble. Nieprzypadkowo jej prace zostały wystawione w 2017 roku na Biennale Sztuki Amerykańskiej w Whitney Museum (Whitney Biennale). Mimo to różnią się od rzeźby konwencjonalnej celową funkcjonalnością. Reeves podkreśla, że wszystkie jej prace mogą i powinny siedzieć, leżeć, używać zgodnie z przeznaczeniem. "Komfort jest dla mnie bardzo ważny. Czasami podarowuję niektóre materiały lub wprowadzam zmiany w ogólnym wyglądzie tematu, aby wygodniej było usiąść. " W dniu otwarcia w Nowym Jorku goście galerii, ich dzieci i zwierzęta chętnie korzystają z dzieł Jessego Reevesa.