Projektant Chris Coleman (Chris Coleman) zaprojektował apartament na Manhattanie w modnej dzielnicy Upper West Side. Ten autor, z siedzibą w Nowym Jorku, słynie ze swojego niebanalnego podejścia do projektowania, a nawet zdobył przydomek Showman. "Zawsze jest miło, gdy coś jest zaskakujące" - wyjaśnił Coleman w ekskluzywnym wywiadzie dla czasopisma INTERIOR + DESIGN. - Wyglądasz - wygląda na to, że dom jest jak dom, a ty nawet nie myślisz, że coś takiego może być w środku! Indywidualność właściciela, a także projektanta gości, jest tym, co definiuje wizerunek wnętrza. I nie fasada ani jedna czwarta.

W tym przypadku moi klienci stali się młodą parą z dwójką dzieci, tubylcami Wenezueli. Apartamenty, które kupili, były luksusowe, ale zbyt standardowe. Wydawało mi się, że świeże, jasne kolory będą bardziej odpowiadały tym ludziom. Godny uwagi detal: klienci stanowili warunek zakupu kuchni Poggenpohl i urządzeń gospodarstwa domowego Miele: uwielbiają gotować w tej rodzinie i ufają tylko niemieckim markom w kuchni. Przestrzenie w domu są tworzone elastycznie, otwarte, przepływają jeden do drugiego. Wybrałem materiały, które obsługują to przepełnienie.
"Luksus w stosunku do wnętrza to nie pałacowa sala ani apartament pięciogwiazdkowego hotelu. Luksus to styl. Oprócz jakości rzemiosła odczuwanej na pierwszy rzut oka. "












"Często zwracaj uwagę na kombinacje odcieni oferowanych przez renomowane publikacje wnętrz i najlepszych projektantów, napraw je w myślach i albumach.
Na podłogach płyty z białego kwarcu (tak przy okazji, to moje ulubione wykończenie). Są również na suficie, dzięki czemu mieszkanie wydaje się większe i bardziej przestronne. Przez bardzo długi czas, przez kilka miesięcy szukałem mebli i akcesoriów: sprowadziłem je z Paryża, Antwerpii, Miami, oczywiście, dużo znalazłem w Nowym Jorku. Projekt z lat 60. dobrze pasuje do pożądanej palety. Klienci mają poważną kolekcję sztuki współczesnej, głównie latynoamerykańskich autorów. Już na etapie planowania wspólnie z klientem definiowaliśmy miejsce dla każdej pracy, zastanawialiśmy się, w jaki sposób prace będą ze sobą współdziałać - przyznaję, że był to bolesny proces. Ogólnie rzecz biorąc, dla przeciętnego człowieka radzę traktować sztukę bardzo ostrożnie, akademicko. Albo, przeciwnie, pogrupować prowokacyjny zespół, przesuwając różne obrazy w kolorze, technice i stylu. Najgorszą z opcji jest sytuacja, gdy na ścianie widać tylko jedno małe zdjęcie ".

"Luksus w stosunku do wnętrza to nie pałacowa sala ani apartament pięciogwiazdkowego hotelu" - projektant wyraził nam swoją filozofię. - Luksus to styl. Jak również jakość rękodzieła, która jest odczuwana na pierwszy rzut oka. Radzę unikać stempli i zwijania w kierunku niektórych elementów: na przykład, gdy wszystko jest tylko w drewnie, beżu lub wielu rzeczy w tym samym stylu od tego samego producenta. Bardzo ważne jest również poszanowanie przestrzeni, którą dekorujesz. Chociaż nie oznacza to, że nie wolno tworzyć nowoczesnego wnętrza w zabytkowym budynku. "

Chris Coleman znany jest jako utalentowany kolorysta. Oto jego rada: "Często zwracaj uwagę na kombinacje odcieni, które autorytatywne publikacje wewnętrzne i najlepsi projektanci oferują, naprawiajcie je w myślach i albumach. Nie ufaj próbki farby na papierze, które widzisz w sklepach, pamiętaj, aby zrobić test farby na kawałku kartonu, a jeszcze lepiej na ścianie. Może być mały, powiedzmy 10 x 10 cm Zobacz, jak farba wygląda w innym oświetleniu, zaproś wszystkich członków rodziny, porozmawiaj o swoich wrażeniach. To bardzo ważne, żebyś naprawdę polubił ten kolor ".

"Niezależnie od tego, jaki projekt zrobię, wpłynie to na wpływy Joe Ponty'ego w taki czy inny sposób" - wyznał nam Chris Coleman. "On jest moim nauczycielem i guru projektowania". Joe Ponty (1891-1979) był wspaniałym włoskim artystą, architektem, projektantem, wydawcą, eseistą. W pewnym momencie Coleman nawet specjalnie poszedł do Caracas, gdzie dokładnie obejrzał Willa Motyli szybującą nad miastem, jedną z najbardziej udanych prac mistrza; Został zbudowany w 1956 roku. Wyjątkowy zabytek, w którym wszystko, od ścian po talerze, wykonał jeden autor.
Powiązane: Joe Ponti (Gio Ponti): 125 urodziny Maestro
Ponty był fanem człowieka, docenił rzemiosło. Narzucił ton na ornament i ornament, nie pozostawiając prawie żadnej powierzchni bez wystroju. Na podłodze stworzył kilt marmurowych marmurowych płyt, sufity wyłożono ukośnymi paskami i pokrył stoły geometrycznym kolorem. Ponti kochał diamentowe krawędzie, zastosował diamentowy motyw zarówno w dekoracji, jak iw meblach, a nawet w architekturze - powinieneś spojrzeć na swoją 32-kondygnacyjną wieżę Pirelli w Mediolanie.
W temacie: meble hity 2016: 3D
Coleman szuka rzeczy w duchu Ponty'ego na całym świecie. A jeśli go nie znajdzie, sam je projektuje. W takim przypadku dywan w salonie stał się takim obiektem.
