Projektant Thomas Fizant znany jest jako mistrz amerykańskiego luksusu.








Zdjęcie: - usługi prasowe, Pavel Pshenichny
Przygotowany wywiad: Daria Samoilova
Journal: N6 (183) 2013
Przekonany, klasycystyczny fan Roberta Adama i francuskiego Art Deco, kreśli wnętrza i tworzy meble. Do jej projektu Thomas Fizant wpada na antyczne poczucie proporcji. Projektant opowiedział o swojej nowej kolekcji nazwisk Baker'a do magazynu SALON - wnętrze.
Pracowałeś z BAKER przez dziesięć lat. Co się zmieniło w tym czasie?
- Pracując nad pierwszą kolekcją dla BAKER, czułem się jak student na egzaminie. Dostałem listę przedmiotów, które musiałem zaprojektować zgodnie z określonymi standardami. Nawet liczba szuflad w komodach była ograniczona! Ten czas jest inny. Dano mi wolność twórczą, nie ograniczoną do jakichkolwiek ram.
SALON: Jakie rzeczy szczególnie chciałeś pracować?
- W kolekcji jest 75 przedmiotów. Najtrudniejszym z inżynieryjnego punktu widzenia było dzieło na dwóch z nich. To fotel ateński, wariant antycznego krzesła, klismos z zakrzywionymi nogami i arkadowy stół z podstawą w kształcie okrągłej arkady. Naprawdę chciałem pokonać motyw łuku i stworzyć takie wsparcie, które wyglądałoby jak rzeźba we wnętrzu.
S: A przy drugim stole, Stole do Kolumn, podpory są wykonane w formie kolumn doryckich, które niosą blat stołu. W nowej kolekcji jest wiele ogólnych motywów. Czy klasycyzm to twoje kreatywne credo?
- Tak, jestem klasykiem. Inspiruje mnie sztuka grecko-rzymska i architektura neoklasyczna, a także francuski projekt z połowy XX wieku, Starożytny Egipt, Wschód ... Ale nie jestem historykiem, kopiowanie nie jest dla mnie interesujące. Teraz pracuję nad książką, która zawiera wnętrza stworzone przeze mnie w różnych czasach. Zacząłem myśleć o tytule dziesięć lat temu. Pierwsza rzecz, która przyszła mi do głowy - "Nowoczesny klasycyzm". Okazało się, że z tegorocznej nazwy wychodzi kilkanaście książek o wnętrzach! Potem zapytałem moich klientów, jak widzą moją pracę. Większość z nich opisała moje wnętrza tymi samymi słowami: "prostota", "równowaga", "pogodna jasność". I to jest esencja sztuki klasycznej.
S: Dla kogo jest nowa kolekcja?
- Pracując nad nowym katalogiem kolekcji malowałem różne wyobrażenia w mojej wyobraźni: młodą, nieco konserwatywną parę z Piątej Alei lub młodego mężczyznę, który osiadł na poddaszu w rejonie SoHo. Specyfika pracy nad meblami polega na tym, że musisz tworzyć rzeczy dla kompletnie nieznajomych. I te rzeczy powinny być dla nich kochane.