Architekt Tatyana Smirnova znakomicie sprawdza się w nowoczesnych wnętrzach. Ale ten projekt stał się dla niej zupełnie nowym doświadczeniem i zmusił ją do wkroczenia na nieznane terytorium.

Historia zaczęła się od tego, że nazwała pewną kobietę. I powiedziała, że ona i jej mąż szukali architekta, a Tatiana polecili im jej przyjaciele. Co więcej, nie podoba im się żadna z prac prezentowanych na stronie jej biura. "Spytałem logicznie: dlaczego do mnie wtedy dzwonisz? I usłyszałem w odpowiedzi: "Nie jesteśmy dobrzy w architektach i nie wkraczają na ten świat, ale skoro i tak cię polecili, zdecydowali się do ciebie zadzwonić". Potem stało się jeszcze ciekawiej: okazało się, że klienci chcą klasyki. " Jak wspomina Tatyana, głos w telefonie był tak słodki i grzeczny, że nie można było mu odmówić. "Umówiliśmy się na spotkanie w zakładzie."

"W obiekcie czekał na mnie kolejny szok - mieszkanie na jednym z wyższych pięter nowego budynku okazało się niezwykle trudne: asymetryczne, wydłużone, z obrotami i wejściami na końcu. Nie udało się przekształcić go w coś klasycznego - było antyklasyczne! Co przekupili, więc to są urocze widoki Moskwy. Chociaż do tej atutowej karty wciąż trzeba było walczyć: panoramiczne okna znajdowały się na zewnątrz, w loggiach, które musiały być dołączone do pokojów. Proces zatwierdzenia i przystąpienia trwał prawie sześć miesięcy. Klienci nie byli już zadowoleni ze skontaktowania się ze mną. Ale mocno szedłem do celu.

W rezultacie otrzymaliśmy zupełnie inną przestrzeń, inne światło, inne tło emocjonalne. I w końcu zrozumiałem, co zamierzamy zrobić - mieszkanie, które jest chętne na światło. A ponieważ klienci poprosili o kolorową aranżację wnętrza (być może dotknęły jej południowe korzenie), światło w połączeniu z kolorem doprowadziło mnie do włoskiego tematu.

Ze względu na to, że nie mogłem zrobić pełnowartościowego klasycznego mieszkania, nie mogłem ominąć struktury i plastyczności nowego domu, postanowiłem stworzyć "fantazję na ten temat. Wymyśliła historię: jakby nowe życie weszło do starego, opuszczonego domu właścicieli, i, dążąc do światła, "wyrosło" przez stare środowisko. Dlatego nowe i stare części są tutaj tak dziwnie mieszane. "

Meble i dekoracje są wybierane "między czasami": zabytkowe kredensy i komody, porządne fotele, łóżko w duchu Art Deco - produkowane przez włoską fabrykę Baxter. W pokoju syna autorzy pozwolili być prawie całkowicie modernistami, ale nawet tam są klasyczne detale - lustro z patyną, ogrodzenia okienne.

Gzyms formierski (z prawdziwego gipsu, bez poliuretanu) jest fantastyczny, nie ma podstaw historycznych. Ale belki stropowe - dokładna replika belek weneckiego pałacu.

Kuchnia wybrała włoski, podobny do kuchni w starych domach. Koncentrując się na wystroju, wykonaliśmy niestandardowe elementy stolarskie: drzwi, panele itp., Dla których znaleźliśmy rzemieślników w Obnińsku. "Początkowo byłem pełen sceptycyzmu, ale ostatecznie nie można odróżnić, gdzie kończą się włoskie ręce, a nasze zaczynają" - mówi Tatyana Smirnova.

Jednym z warunków klientów był brak dywanów we wnętrzu. Dla architektów stwarzało to dodatkowe trudności: w wydłużonym asymetrycznym mieszkaniu dywany mogłyby stać się niezbędnymi punktami odniesienia w klasyce, ośrodkach kompozytowych. Sytuację uratował parkiet, pomalowany tak, aby wyglądał jak dywan. Potężny akcent, utrzymuje wnętrze, kompozycję i kolor. Jego ciepły bursztynowy ton jest bezpłatny dla wszystkich kolorów w mieszkaniu, a także tworzy wrażenie, że jest ona stale skąpana w promieniach słońca.

Kolorowo wyrafinowane wnętrze zbudowane jest na prawie kontrastowych kolorach. Warto zauważyć, że klient poprosił o czerwoną sypialnię. "Nie widziałem w tym żadnych problemów, chociaż ostrzegałem, że kolor czerwony jest niepokojący i nie sprzyja relaksacji. Zdefiniował, w jakich odcieniach lepiej go poprowadzić. I wtedy zaczął się prawdziwy horror. Zrobiliśmy dziesiątki, setki kolorów - ani jeden ton nie był odpowiedni, niezgodny z wnętrzem. I w pewnym momencie klient chętnie zgodził się na kompleks różowy i liliowy ", wspomina Tatiana.
